sobota, 4 czerwca 2016

Mochila bag, czyli moje szydełkowanie gobelinowe

źródło: internet


Przedmioty wykonane techniką szydełkowania gobelinowego, ang. tapestry crochet, charakteryzują się jednakowym wzorem po obu stronach robótki. Różnokolorowe nieużywane w danej chwili nitki, których się używa, chowane są wewnątrz półsłupków, którymi wykonywana jest całość projektu. Jest to bardzo praktyczna technika dziergania torebek - nie ma ryzyka, że wewnątrz coś się zaczepi o nitkę przebiegającą z tyłu robótki. Na youtube znajduje się sporo tutoriali (w różnych językach) pokazujących tą technikę. Stosują ją kobiety z kolumbijskiego plemienia Wayuu do wytwarzania toreb - worków.



 Zamarzyła mi się taka. Dzięki wujkowi google w sieci można znaleźć wiele wzorów, bardziej lub mniej skomplikowanych, dwu- i więcej kolorowych. Mi wpadł w oko taki:


 Chciałam coś letniego, więc wykorzystałam inny zestaw kolorów: żółty, szary i turkusowy. Moją mochilę robiłam włóczką YarnArt Cotton Soft (mieszanka bawełny i akrylu) - nie powinna się mechacić. Niestety jest to dość cienka włóczka, więc robiłam podwójną nitką, co daje 4 nitki do schowania wewnątrz półsłupków. Gdy opanowałam sposób, by nitki się nie skręcały i plątały wzajemnie - było już z górki. Do czasu... aż zaczęłam tkać pasek. Zajęło mi to prawie 2 tygodnie :). Robiąc go wzorowałam się na poniższym blogu.


Pasek nie jest wykonany z tej samej włóczki, co torba - stwierdziłam, że jest zbyt cienka i musiałoby być bardzo wiele nitek. Wykorzystałam resztki jakiejś włóczki akrylowej, którą kiedyś dostałam od koleżanki. W końcu przydały mi się kupione kiedyś plastikowe igły do włóczki :)



Mimo, że pasek tkałam z 24 nitek po ukończeniu okazał się trochę zbyt wąski. Postanowiłam obrobić go 3 rzędami półsłupków z każdej strony włóczką YarnArt Jeans. Teraz ma odpowiadającą mi szerokość.


 Do zawiązywania torby zrobiłam cienki sznurek korzystając z patentu na wykonanie bransoletki przyjaźni.
 Sznurki zbiegają się na blokadzie wykonanej półsłupkami (2 kwadratowe elementy zszyte ze sobą, wewnątrz wzmocnione plastikową płytką)


 A gotowa torba prezentuje się na zdjęciach poniżej. Jest bardzo pojemna. Od wewnętrznej strony przyszyłam do niej prostokątny element stanowiący kieszonkę na dokumenty samochodu. Przydałaby się jeszcze jedna na klucze, bo w żadnej torbie nie mogę ich nigdy znaleźć :)


6 komentarzy:

  1. Świetna, w pięknych energetycznych kolorach. Cudna, nic tylko chwytać za szydełko :-) Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję bardzo. Miała być wesoła, wiosenna i taka wyszła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna torba... I technika mi się podoba, jeszcze tego nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna torba. Właśnie szykuję się do takiej torby. Zakupiłam tę samą włóczkę i jestem ciekawa, jaka ilość poszła ci na tę piękność? I jakim szydełkiem ją wykonałaś? Pozdrawiam :) i z czekam na odpowiedź ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Trudno mi określić ilość włóczki, ponieważ robiłam z resztek kilku motków, które kiedyś dostałam od koleżanki. Szacuję, że zużyłam przynajmniej po 1 motku z każdego koloru. Pracowałam szydełkiem 3,5 z Prymu. Życzę owocnej pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A proszę mi powiedzieć jska jest wysoka

    OdpowiedzUsuń